wtorek, 20 sierpnia 2013

Amilie Charisse



Dziś (ze sporym opóźnieniem) przed Wami mineralny róż Amilie. Kolor jaki wybrałam to Charisse - ciepły, brzoskwiniowo różowy mat. Do nakładania najczęściej używam pędzla Hakuro H54, choć zdarza mi się zamienić go na Beauty Blender, czy ebay'owy odpowiednik Real Techniques.


Róż zamknięty jest w standardowym dla firmy Amilie plastikowym opakowaniu z przekręcanym dozownikiem. Pojemność to 4g (dla przypomnienia, gramatura podkładu to 5g), czyli bardzo duża jak na kosmetyk tego typu. Minerały są niezwykle wydajne i jestem przekonana, ze nie dam rady sama wykończyć całego opakowania.


Co o produkcie mówi producent? 
Róż posiada gładką, jedwabistą konsystencję dzięki której aplikacja kosmetyku to czysta przyjemność. Budowany stopień krycia pozwala na uzyskanie dowolnej intensywności koloru.
W składzie zawiera:
- mika – naturalny minerał. Drobinki miki działają jak małe kryształy, które odbijają i rozpraszają światło, dzięki czemu ukrywają niedoskonałości i sprawiają, że skóra jest promienna i rozjaśniona,
- dwutlenek tytanu – naturalny minerał. Posiada właściwości antybakteryjne (polecany dla skóry trądzikowej). Jest też naturalnym filtrem przeciwsłonecznym. Znajduje zastosowanie zwłaszcza w kosmetykach dla dzieci lub dla osób o skórze wrażliwej,
- tlenki żelaza, ultramaryna – pigmenty.



Muszę przyznać, że chyba po raz pierwszy nie mam zastrzeżeń do recenzowanego produktu. 

Konsystencja jest gładka i nie sprawia najmniejszych kłopotów przy aplikacji (czymkolwiek bym go aplikowała).
Krycia budować nie trzeba, ponieważ już niewielka ilość daje pożądany efekt.
Skład wydaje się być dobry (choć na składach się nie znam). 
Kolor, który posiadam dobrze zgrywa się z moją karnacją i daje spójny efekt w połączeniu z Honolulu W7. 
Nie mam także zastrzeżeń do trwałości - na mojej twarzy trzyma się od nałożenia, aż do wieczornego demakijażu. 
Cena jest przystępna, jak na tak wydajny produkt.
Wybór odcieni całkiem spory. W gamie jest 5 odcieni matowych oraz 6 rozświetlających.

Jedyną rzeczą do której mogę się przyczepić (a raczej nie mogę, bo to bardziej życzenie niż jakiś minus) to chętnie zobaczyłabym w sklepie Amilie róże o mniejszej pojemności, powiedzmy 2 gramowej. Wtedy (bez wyrzutów sumienia, że kupuję coś czego nie dam rady zużyć) kliknęłabym kilka kolejnych odcieni.

Na minus jedynie dostępność.


Marka: Amilie
Kolor: Charisse
Pojemność: 4g
Cena: 29zł
Gdzie kupić: Sklep internetowy amilie.pl


Jednym słowem polecam. Nie tylko miłośniczką minerałów, ale każdemu, bo to jeden z najlepszych róży w moich zbiorach, a trochę już tego mam. 

Produkt został mi przekazany przez firmę Amile. Fakt ten nie ma żadnego wpływu na treść mojej recenzji.

22 komentarze :

  1. nie miałam, ładnie wygląda na buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super kolorek:) Ja mam odcień Dusty Pink z Amilie i jestem mega zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  3. aż miło czytać o produkcie bez zastrzeżeń :)

    OdpowiedzUsuń
  4. kuurcze od samego poczatku mi sie spodobal :D) pieknie wyglada ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny produkt, już wiem co zakupię kiedy obecny się skończy. :)

    Pozdrawiam,
    http://test-by-destiny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. nie stosowałam jeszcze minerałów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Interesujący, naprawdę. Odcień który posiadasz rzeczywiście idealnie pasuje do Twojej buźki. I duży plus za trwałość! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ale piękny jest ^^ uwielbiam takie odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie mialam,ale podoba mi sie efekt tego różu

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładny odcień wybrałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny, subtelny efekt, idealny do dziennego makijażu. Przy takiej pojemności, to pewnie robiłabym zakupy na spółkę i odsypywała część, bo chociaż używam różu do praktycznie każdego makijażu, nie udałoby mi się go wykończyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mojego egzemplarza też część przeznaczyłam na odsypki, bo sama w życiu go nie zużyję :)

      Usuń
  12. ładnie i delikatnie, nie pomysalam nigdy, żeby użyc takiego odcienia. Zawsze wybieram chłodniejsze barwy, teraz mam prezpiękny kolorek primose od Era Minerals, ale ten tez zakupię! Dzięki za inspirację :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...