Dziś trochę o podkładach jakich używam.
Dokładne recenzje pojawią się w najbliższym czasie, a teraz swatche i krótki komentarz na ich temat
Na tym zdjęciu marka podkładu, kolor oraz numerek (późniejsze zdjęcia podpisane są numerkami)
1. Max Factor Miracle Touch, nr 45 Warm Almond (źle podpisałam na zdj ;))
Używam zimą ze względu na mocne krycie i w rzeczywistości dość jasny kolor (najjaśniejszy z gamy)
2. Paese Specjalistyczny podkład pielęgnujący, nr 403 złoty beż
Kupiłam, nie lubię ale próbuje zużyć mieszając z MF Xperiecne, który obecnie jest ciut za jasny
3. Soraya Make Up Sceniczny, nr 02 Ciepły beż
O dziwo po zeswatchowaniu (takie słowo chyba nie istnieje) okazał się jednym z najciemniejszych kolorów. Używam tylko latem ze zwględu na kolor i prawie zerowe krycie.
4. Rimmel Stay Matte, nr 201 Classic Beige
Nie mogłam się do niego przekonać, wydawał mi się za gęsty, za ciemny, za mało kryjący, ale przełamałam się i spisuje się nawet nieźle.
5. Max Factor Xperience nr 50 Beige Linen
Mój ulubieniec. Długo się utrzymuje, ładnie kryje i matuje. Bardzo lubię i używam najczęściej. Teraz gdy jestem bardziej opalona łączę z Paesem lub Astorem. Na zdjęciu występuje 2 razy: pełnowartościowe opakowanie oraz próbeczka przez którą zapoznałam się z produktem (ta obok Lancome)
6. Lancome Tent Miracle , koloru nie pamiętam :)
Próbka 1 ml, którą zakupiłam na allegro przy okazji innych zakupów. Sprawdzała się całkiem nieźle ale nie planuje zakupu pełnowartościowego produktu, ponieważ mam i znam lepsze a tańsze podkłady.
7. Astor 24h multi-action nr 400
Podkład, a właściwie tester podkładu zakupiony na allegro. Z opisu aukcji wynikało, że jest to kolor przeznaczony dla osób o średniej karnacji, jednak jest on za ciemny i za pomarańczowy. Na swatchu wyszedł podejrzanie dobrze. Zużywam mieszając z za jasnymi podkładami.
8. Lirene City Matt, nr 204 naturalny
Kolejny allegrowy tester dorzucony do zakupu balsamu(?) za śmieszną kwotę 3 zł. Miałam normalne opakowanie tego produktu i było pierwszym podkładem który zużyłam do ostatniej kropli więc bez zastanowienia kliknęłam testerek (15ml). Lubię i używam, ale przeważnie latem.
No to się naprodukowałam a teraz swatche na ręku mym:
A do notki dołączam mój najnowszy zakup, czyli Tusz Max Factor False Lash Effect z rossmannowej promocji, który ufundowała mi moja mama :)
Jak na razie same ochy i achy ale zobaczymy co będzie dalej. Recenzja niebawem , tak jak i rozdanie, które zaczynam powoli kompletować :)
A wy, przyznawać się jakich podkładów używacie :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lirene. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lirene. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 14 sierpnia 2011
sobota, 11 czerwca 2011
Podkłady z szuflady :) Część 1/5
A więc pierwsza recenzja
Dotyczyć będzie ona podkładów, a ściślej pięciu używanych przeze mnie podkładów
Zaczynamy :
I. Max Factor Miracle Touch Liqid Illusion Foundation
Wedlug mnie jest to bardzo dobry podkład. Na początku nie byłam do niego przekonana z powodu jego opakowania i gęstości, jednak moje obawy szybko się rozwiały. Jest on bardzo fajny, lekki ale kryjący, mat nie jest doskonały, ale podkład można zaliczyć do średnio matujących. w opakowaniu jest on jakby kremem/musem, jednak po stopieniu się ze skóra staje się lekkim podkładem o typowej konsystencji. W opakowaniu ukryta jest także gąbeczka, która jednak dla mnie nie sprawdza się w żadnym przypadku. Po wielu nieudanych próbach z Max Factor'em ten podkład był miła odmianą :)
Ocena: 5/6
G.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)






