sobota, 23 lutego 2013

Gloden Rose Jolly Jewels nr 110

Miałam dla Was 2 makijaże, ale jeden wyszedł ładnie tylko w przybliżeniu a drugi tylko na zdjęciach całej twarzy. No cóż, zapraszam na kolejną lakierową odsłonę.
Tym razem lakier z kolekcji o której pisała chyba cała blogosfera, czyli Jolly Jewels od Golden Rose. Pisano o nich wiele, a w większości nie były to zachwyty.
Ja za ich największą zaletę uważam drobinki zatopione w kolorowej bazie. Pomysł naprawdę fajny, ale na tym plusów koniec.
Ja swój egzemplarz zdobyłam drogą wymiany. nr 110 (określiłabym go jako makowy) chodził za mną od dawna, ale nigdy będąc koło stoiska GR nie mogłam go kupić.


Za kwotę około 12 zł dostajemy 10.8 ml lakieru w całkiem sympatycznej buteleczce. Cena jak dla mnie zawyżona i zdecydowanie wolę serię proteinową (12,5 ml za 4zł), ale skoro firma wyszła na rynek z czymś nowym, to musi na tym zarobić.


Schody zaczynają się już po odkręcenia buteleczki. Lakier przez zawarte w nim drobinki jest niesamowicie gęsty. Chyba jeszcze nigdy tak się nie namęczyłam z równym rozmieszczeniem czegokolwiek na płytce (choć i tak efekty są marne). Pierwsza warstwa daje pół-transparentny efekt. Druga to pełne krycie. Wizualnie mi się nie podoba i nie sądzę, że skuszę się na kolejny egzemplarz (no chyba, że ten czarny ze złotymi drobinkami).
Wiele blogerek pisało także o jego okropnej trwałości (a raczej jej barku). Na ten temat się nie wypowiem, ponieważ mam go na paznokciach dobę (pokrytą warstwą SV) i zaraz skończy swój żywot na moich paznokciach. Po prostu wizualnie mi się nie podoba!
Co do zmywania - przypuszczam, że to katorga jak w wypadku wszystkich drobinkowych lakierów. Ja zapobiegawczo pokryłam paznokcie bazą peel off od Essence przed nałożeniem JJ.


Dane techniczne:
Pędzelek: Długi, cienki.
Konsystencja: Gęsta przez zawarte w nim drobinki
Krycie: dwie standardowe warstwy dla pełnego krycia  














A wy co sądzicie o kolekcji Jelly Jewels?

67 komentarzy :

  1. Rzeczywiście, w buteleczce wygląda cudnie. Na paznokciach już niekoniecznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam odkładnie takie same wrażenia

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś nie przemawia do mnie taki lakier. Jestem bardzo otwarta na wszelakie zdobienia, miałam na swoich paznokciach już chyba wszystko, co tylko można, ale jakoś takoś Jolly Jewels nie krzyczą do mnie KUP MNIE :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie krzyczały, ale na szczęście nie skusiły do zakupu :)

      Usuń
  4. Mam ten lakier i u mnie także się nie sprawdził, a szkoda bo ta seria wygląda bardzo ładnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wizualnie sprawiają naprawdę pozytywne wrażenie, ale seria nie jest zbyt udana jak dla mnie

      Usuń
  5. Podoba mi sie :D Ostatnio mam wene na nudziaki, ale skusiłabym sie na tego :D
    Zapraszam do siebie :)
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie faza nudziaków minęła i władzę przejął kolor :)

      Usuń
  6. super to wygląda ;) bardzo mi się podoba, chyba muszę zakupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeden z tych JJ, których nie mam, ale są na wish liście. Niesamowicie mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta kolekcja golden rose jest zdecydowanie najlepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  9. przypomina mi mak zatopiony w mleku... ten kolor nie przypadł mi do gustu :/

    OdpowiedzUsuń
  10. chce takie, genialnie się prezentuje, ale przyznam Ci rację cena jest trochę zawyżona.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja już przywykłam do tych ozdób i wiem jak nakładać lakier żeby wszystko dobrze się trzymało :)
    Lakier ciekawy, ale jakoś mnie nie oczarował, ale przyjemnego noszenia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mnie efekt końcowy bardzo się podoba- przypomina mi trochę mani typu sandwich, a lubię ten typ malowania paznokci.
    hmm....co do konsystencji- niesamowity glut Ci się trafił :/ pewnie był okręcany na stoisku :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie masz rację, mógł być odkręcany a ja zjechałam całą kolekcję za gęstą konsystencję... Chyba muszę wybrać się na poszukiwania i zobaczyć jak jest w innych buteleczkach :)

      Usuń
  13. według mnie wygląda fajnie:) ale każdy ma swoje zdanie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. przypomina mi masę makową :D
    ładny efekt, nie mam jeszcze żadnego lakieru z tej serii, ale czaję się na dwa kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja upatrzyłam sobie jeszcze jeden, ale nie wiem czy w końcu go zakupię...

      Usuń
  15. Akurat ten lakier nie podoba mi się, ale inne JJ wyglądają ciekawie ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. A mi się akurat podoba. Może kupię, ale zastanawiają mnie też inne JJ

    http://my-life-in-warsaw.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale świetny! :) I ja jeszcze tego lakieru nie widziałam?! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dziwne, że jeszcze go nie wiedziałaś. Swojego czasu pisała o nich prawie cała blogosfera :)

      Usuń
  18. Też za mną chodzi ten lakier, może niekoniecznie ten kolor...
    Ale dużo się naczytałam o problemach z jego nakładaniem, zmywaniem i trwałością więc się waham :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze zmywaniem nie ma problemu o ile użyjemy bazy peel off :)

      Usuń
  19. kolekcja ma świetne kolory ; )

    OdpowiedzUsuń
  20. a mnie na pazurkach sie podoba :P

    OdpowiedzUsuń
  21. też go mam jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Podoba mi się bardzo, ale sama nie mam, gdyż zmywanie tego cuda jest niezwykle męczące. Jednak jak zakupię bezę essence to i to cacko zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Rzeczywiście na pazurkach nie zachwyca, może gdyby czerwone drobinki były wyraźniejsze byłby ciekawszy ;))

    OdpowiedzUsuń
  24. ciekawy lakier. Jesteś taka ślicznaaa *_____*


    pati-paaati.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja jestem zdecydowanie na tak jeśli chodzi o te lakiery. Mam dwa kolory z tej serii. Jednym z tych kolorów jest właśnie ten który prezentujesz, drugi to 102 (srebrny). Myślę, że są świetne. Jedyną wadą jak dla mnie jest ich zmywanie, ale tak jak napisałaś wystarczy przed pomalowanie pazurków użyć bazy i po problemie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. mi najbardziej podobał się z całej kolekcji, ale właśnie w buteleczce, na paznokciach już nie dlatego też postanowiłam oddać go na wymianę,

    szkoda że Tobie nie spasowała, ale mam cichą nadzieję że reszta kosmetyków już bardziej :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chorowałam na ten odcień odkąd zobaczyłam go na którymś z blogów. Reszta kosmetyków sprawdza się bardzo dobrze, a podkład ma szanse zostać moim ulubieńcem, tyle, że muszę dorwać ciemniejszy kolor (jednak nie jestem aż tak blada jak sądziłam :))

      Usuń
  27. Ślicznie wygląda! Naczytałam się dużo o tych lakierach na różnych blogach i chyba w końcu sama się skuszę. :>
    Widzę, że zmieniłaś zdjęcie nad obserwatorami. Ślicznie wyszłaś :)

    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdemu podoba się co innego :) Może Ty znajdziesz swojego ulubieńca, ale ja chyba nie będę ryzykować kolejnych odcieni
      A i dziękuję :)

      Usuń
  28. Odpowiedzi
    1. Abstrakcja to bardzo dobre słowo na opisanie tego lakieru :)

      Usuń
  29. Świetny ten lakier :) Miałam go sobie kupić, ale szkoda mi było 13zł na lakier, który i tak byłby przeze mnie rzadko używany, bo jeżeli maluję paznokcie "brokatami" to zwykle jest to tylko jeden palec :p
    Świetne zdjęcie, tzn. chyba avatar :D Śliczna jesteś *_*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zwykle nie stawiam na brokaty :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  30. nie miałam żadnego lakieru z tej kolekcji, ale widzę że sa super
    muszę koniecznie kupić !

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion

    :)

    OdpowiedzUsuń
  31. bardzo lubię tą serię :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mi lakiery Jolly Jewels przypadły do gustu. Mam trzy kolorki i planuję następne zakupy. Za to seri proteinowej nie lubię ;P Chyba miałam pecha przy zakupie ko każda z 6 buteleczek kupionych przeze mnie była po prostu beznadziejna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja proteinową serię lubię i to bardzo :) I zwykle zaopatrzam się w nie hurtowo przy dostawach do pobliskiego sklepu :)

      Usuń
  33. Mnie się podoba, jest taki inny. Tylko ja bym nie dała rady go nałożyć. :)

    OdpowiedzUsuń
  34. U mnie niestety nie ma w pobliżu stoiska golden rose :(
    z przyjemnością obserwuję i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najbliższe stoisko mam dosyć daleko od mojej miejscowości, ale może to i lepiej, bo nie kupiłam od razu połowy serii "bo ładnie wygląda w buteleczce" :)

      Usuń
  35. W buteleczce chyba trochę bardziej wydaje sie czarny. Na paznokciach jest całkiem całkiem, ale chyba nie w moim stylu. Regeneruję swoje paznokcie, więc lakiery omijam szerokim łukiem.

    OdpowiedzUsuń
  36. super :) ja do tej pory nie kupiłam żadnego JJ...

    OdpowiedzUsuń
  37. Wygląda ciekawie, ja nie mam żadnego z tych lakierów :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Szkoda, że Ci się nie podoba, bo ładnie leży na Twoich paznokciach. Ja go mam i lubię, ale różne są gusta :) generalnie najpierw się zajarałam kolekcją JJ, ale uważam, że kolejne nowe lakiery w tej kolekcji, które podobno już wyszły, to przesada. Odczuwam przesyt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku miałam podobnie, ale mój entuzjazm osłabł wraz z pierwszym egzemplarzem :)
      Kolejne? To chyba nie najlepszy pomysł, chyba, że GR popracowało nad formułą :)

      Usuń
  39. A mi się bardzo spodobał ten efekt. Mimo to, będę trwała w postanowieniu żeby nie kupować więcej lakierów, co ułatwi mi fakt, że pewnie nigdzie go u mnie nie dostanę :)

    OdpowiedzUsuń
  40. wygląda pieknie, ja ostatnio też zakupiłam jeden z tej kolekcji ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie mam żadnego lakieru z GR, sama nie wiem czemu ale podchodzę do tej firmy jak pies do jeża.. Z serii JJ podoba mi się zaledwie kilka egzemplarzy ale nie aż tak by kupować na już. Poczekam aż potanieją albo gdy nie będę miała pomysłu na zagospodarowanie nadmiaru gotówki ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ten makowy lakier z GR już dawno wpadł mi w oko. Aczkolwiek jeszcze go nie kupiłam, ponieważ nie upolowałam bazy Essence. Bez niej nie nałożę żadnego brokatu, bo nie mam cierpliwości do zmywania tego typu lakierów. Aczkolwiek po Twojej notce nie wiem, czy sięgnę po tę propozycję od Golden Rose. Rzeczywiście można dostrzec, że lakier nie jest rozłożony tak, jak byś sobie tego życzyła.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...