sobota, 5 kwietnia 2014

something on red


   Tym razem mocno archiwalnie, czyli pierwsze próby namalowania czegoś przy pomocy farbek akrylowych. No właśnie, 'czegoś' to zdecydowanie najlepsze słowo. Ale to nie mój brak umiejętności ma grać dziś główną rolę, a cudowna, żeolowa czerwień Golden Rose nr 317 z serii proteinowej. Lakier ma typowo żelowe wykończenie, a pokryty dodatkową warstwą Seche Vite prezentuje się genialnie!

   Nakładanie jest bezproblemowe, a konsystencja ułatwia równomierne rozprowadzanie lakieru na płytce. Dwie warstwy dają pełne krycie bez prześwitów końcówek. Genialna czerwień, co potwierdza fakt, że zużyłam już prawie całą buteleczkę o dość sporej pojemności 12,5 ml.

15 komentarzy :

  1. Ojeeeej! Jakie równe płytki! I jak się błyszczą <3

    OdpowiedzUsuń
  2. PIĘKNY czerwony!!!!... i motyw pajączka świetny:)

    Pozdrowienia!:))

    OdpowiedzUsuń
  3. O rany ! Motyw pająka nie dla mnie ;) boję się pająków ;) Piekna czerwień ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. super motyw pajaka, mimo ze w rzeczywistosci bardzo sie boje, na paznokciach mi sie podoba ;)

    Wiolka-blog KLIK

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny pomysł, ale panicznie się boje pająków:(

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja uważam, że robalek wyszedł fajnie :) Piękny kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny kolor i cóż za precyzja :))
    u mnie już ostatnie dni urodzinowego Konkursu, byłoby mi miło gdybyś zajrzała :)) mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2014/05/urodzinki-konkurs-rozdanie.html Serdecznie zapraszam :))

    OdpowiedzUsuń
  8. wow. ( obat miom ) cool! vypadat krásná, elegantní a půvabná vůbec. Úspěch vždy pro váš blog. Zde jsem také měl dobrý článek. ( obat miom )

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...