Na Instagramie chwaliłam się już moim najnowszym nabytkiem - zestawem OPI Take Ten, który obejmuje 10 najlepiej sprzedających się kolorów Opi w miniaturowych buteleczkach. Jako pierwszy na moich paznokciach wylądował bardzo neutralny, delikatny kolor o nazwie Bubble Bath (tak naprawdę jako pierwszy nałożyłam Linkoln Park After Dark, najciemniejszy kolor z całej kolekcji, ale zdjęcia wyszły fatalne).
Fenomen tego odcienia zupełnie nie zaskakuje - jest to jeden z najbardziej uniwersalnych kolorów. Dość transparentny nude z różowymi tonami, który nadaje się na praktycznie każdą okazję i można nosić go bez względu na strój czy porę roku.
Nakładanie było dosyć problematyczne, a pierwsza warstwa zostawiała smugi i nierównomierne prześwity. Druga zlikwidowała ten problem dając jednolitą taflę koloru z widocznymi prześwitami końcówek paznokci.
Wykończenie lakieru jest odrobinę żelowe, a sam odcień idealnie nadaje się do french manicure. Pędzelki lakierów z kolekcji są typowe dla OPI - grube, mocno spłaszczane, przez co dobrze manewruje się nimi przy skórkach.
O trwałości się nie wypowiem. Po pierwsze dlatego, że lakier i tak pokryłam warstwą Seche Vite, a po drugie ze względu na to, że praktycznie każdy lakier na moich paznokciach trzyma się około 5 dni, po czym go zmywam.
Tradycyjnie zdjęcia w sztucznym świetle:
Producent: OPI
Kolekcja: Soft Shades
Odcień: Bubble Bath
Formuła:Kremowo-żelowa (pół-transparentna)
Pędzelek: standard OPI
Konsystencja: Typowa dla formuły.





















