Pokazywanie postów oznaczonych etykietą viviean. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą viviean. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 lipca 2013

Ostatni dzień rozdania + Fluid myjący Viviean

Już tylko do północy macie czas na zgłaszanie się do urodzinowego rozdania Herself&I i możliwości poznania m.in 2 niedostępnych w Polsce zapachów Yankee Candle - Golden Sands oraz Blueberry!


___________________________________________________________________________________________

Viviean Control Therapy Cleansing Fluid


Ostatnim produktem jaki dostałam do przetestowania od firmy Abacosun jest beztłuszczowy fluid myjący. Jest to produkt o pojemności 200 ml i rocznej przydatności do użytku. Butelka wykonana jest z przezroczystego plastiku oraz wyposażona jest w wygodną pompkę. Całość prezentuje się bardzo efektownie.


Co pisze producent?
"Beztłuszczowy i bezalkoholowy fluid oczyszczający o lekkiej konsystencji. Zawiera delikatne środki myjące, które dokładnie usuwają makijaż i zanieczyszczania. Nie podrażnia i nie ściąga skóry, pozostawia ją gładką i zapewnia komfort. Działa antyseptycznie, tonizująco i utrzymuje optymalne pH skóry. Zawiera aloes, olejek rozmarynowy i propolis o działaniu antybakteryjnym i gojącym."


Nie przywiązuję zbytniej uwagi do zapachów produktów do zmywania makijażu, ponieważ wychodzę z założenia, że to nie zapach jest ważny, a właściwości. W tym produkcie zapach jednak przyciąga uwagę, jest dość intensywny, słodki, jednak dość przyjemny. 
Warto zaznaczyć, że jest to fluid oczyszczający, więc piany tutaj nie uświadczymy. Produkt wmasowujemy w skórę, a po chwili zmywamy. Jestem zdecydowaną miłośniczką pieniących się żeli, więc na początku miałam spore problemy z dobraniem odpowiedniej ilości produktu.

Produkt ten dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu, ale od razu zaznaczam, że mój proces zmywania makijażu nie ogranicza się jedynie to tego produktu. Nie wyobrażam sobie zmywania nim oczu. Nie wysusza on skóry ani nie powoduje jej ściągnięcia czy zaczerwienienia. Moja cera po użyciu tego preparatu wygląda naprawdę dobrze, ponieważ fluid ten nie zawiera w składzie alkoholu.

Minusem jest dość wysoka cena jak na produkt myjący do twarzy (39zł) oraz niewielka dostępność.


Podsumowując, jeśli lubicie fluidy oczyszczające, to ten jest wart uwagi. Fanki pieniących się preparatów mogą być zawiedzione.

Gdzie kupić: strona i sklep internetowy Abacosun *link do produktu*
Cena: 39zł
Pojemność: 200 ml
Przydatność do użytku: 12 miesięcy od daty otworzenia
Dla jakiego typu cer: Tłusta, mieszana oraz trądzikowa

Skład dla zainteresowanych:

wtorek, 2 lipca 2013

Viviean Control Therapy Day Matifying Cream Spf 8

Jak miałyście już okazję zauważyć nieczęsto piszę o pielęgnacji. Wynika to z tego, że mam swój sprawdzony zestaw w tej kwestii i naprawdę bardzo, bardzo sporadycznie sięgam po coś nowego. Kiedy jakiś czas temu odezwała się do mnie pani Karolina z Abacosun z propozycją przetestowania produktów przeznaczonych do cery trądzikowej, po namyśle zdecydowałam, że może warto spróbować.


Tym sposobem w moje ręce trafił Control Therapy Day Matifying Cream Spf 8 firmy Viviean. Jest to krem nawilżający na dzień dla cer tłustych, przetłuszczających się i trądzikowych o działaniu matującym.


W środku białego, kartonowego pudełeczka znajdujemy ciężki, plastikowy słoiczek o pojemności 50 ml. Miłym zaskoczeniem w produkcie jest fakt, że posiada on zdejmowalne wewnętrzne wieczko, co zdecydowanie poprawia komfort użytkowania i dodatkowo zabezpiecza nasz krem przed zanieczyszczeniami.



Co o produkcie twierdzi producent?
Nawilżający krem matujący o lekkiej konsystencji. Łatwo się wchłania, wpływa na odblokowanie porów i zapobiega przed przedwczesnym starzeniem skóry. Aktywne składniki, tioxolone bogaty w siarkę wraz z propolisem, który stanowi naturalny antybiotyk, regulują wydzielanie sebum, wpływają leczniczo na zmiany trądzikowe i dezynfekująco.
Algi bogate w sole mineralne i witaminy z grupy B działają regeneracyjnie, łagodząco i pomagają utrzymać młodą, zdrową skórę.
Aktywne składniki: kompleks Tioxolone, algi laminaria, algi fucus, propolis, olejek rozmarynowy, alantoina, kwas salicylowy.




Sam krem ma białą, lekko żelową konsystencję i mocny, słodki zapach,który przy dłuższym użytkowaniu może stać się irytujący dla niektórych nosów. Nie ma tutaj problemów z długim wchłanianiem i po chwili można zacząć nakładać makijaż. Krem nie roluje się, ani nie wpływa na skrócenie czasu trwałości podkładu. Na mojej twarzy daje efekt delikatnego półmatu oraz optymalnego nawilżenia.



Sporym zaskoczeniem może być skład, który nie należy do najkrótszych i pełno w nim podjerzanych nazw, ale krem przeznaczony jest do niejakiej "walki" z trądzikiem, musi zawierać trochę chemikaliów.

aqua, cetearyl alcohol, zea mays, caprylic capric trigliceryde, isoamyl p-methoxycinnamate, sorbitol, propylene glycol, cyclomethicone, dimethicone, laminaria digitata, fucus vesiculosus, alcohol denat., rosmarinus officinalis, propolis cera, tioxolone, salicylid acid, allantoin, paraffin, sodium ceatearyl sulfate, dimethiconol, silica glycerin, potassium sorbate, phenoxyethanol + methylparaben + isobutylparaben +propylparaben+butylparab en, Magnesium nitrate + methyl - Cl - isothiazolinone + methylsothiazolinone, parfum.




Do parafiny w kosmetykach jeszcze do niedawna odnosiłam się bardzo obojętnie. Oczywiście wiedziałam, że jest zła, szkodliwa i ogólnie bleee, ale to dopiero wykład Angel i wyjaśnienie w formie obrazkowej jak działa parafina zdołało przekonać mnie do jej porzucenia. 
Tak więc, choć krem spisywał się bardzo dobrze, nie zapychał, nie uczulał i nie powodował zaczerwień po użyciu, poszedł delikatnie w odstawkę na rzecz nowego, naturalnego gościa na mojej półce.  

Ale jeśli parafina Wam niestraszna, to krem możecie dostać na stronie Abacosun - dokładnie tutaj w cenie 57,99zł za 50ml.



Fakt, że produkt został mi udostępniony przez firmę Abacosun nie ma żadnego wpływu na treść recenzji.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...